Chrupiące frytki z batata – jak je przygotować

Chrupiące frytki z batata sprawdzą się na wieczór filmowy, jako dodatek do burgera albo lżejsza alternatywa dla klasycznych frytek. Z batatami nie jest jednak tak prosto – łatwo wychodzą miękkie i przypalone zamiast chrupiących. Poniższy przepis prowadzi krok po kroku, jak uzyskać złociste, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku frytki z batata z piekarnika, bez smażenia w głębokim tłuszczu. Przy okazji dochodzi prosty trik z mąką ziemniaczaną i odpowiednim ułożeniem na blasze.

Składniki na chrupiące frytki z batata

Porcja na 2 osoby jako solidny dodatek lub 1 bardzo głodną osobę jako danie główne.

  • 2 średnie bataty (razem ok. 600–700 g, najlepiej podłużne, o gładkiej skórce)
  • 2 łyżki oleju o wysokiej temperaturze dymienia (olej rzepakowy rafinowany, ryżowy lub z pestek winogron)
  • 1,5–2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • 1/2 łyżeczki soli (na start; później można doprawić do smaku)
  • 1/3 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki lub wędzonej (opcjonalnie)
  • 1/4 łyżeczki granulowanego czosnku (opcjonalnie)
  • 1–2 łyżki zimnej wody do moczenia (plus więcej do zalania batatów)

Dodatkowo przydadzą się:

duża miska z zimną wodą, 1–2 blachy z piekarnika, papier do pieczenia lub cienka mata silikonowa, szeroka łopatka do przewracania.

Przygotowanie chrupiących frytek z batata

  1. Rozgrzanie piekarnika i przygotowanie blachy
    Piekarnik nagrzać do 220–230°C, funkcja góra-dół. Jeśli jest termoobieg, lepiej na tym etapie go wyłączyć – włączenie przyda się ewentualnie pod koniec pieczenia do lekkiego dopieczenia. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub cienką matą silikonową. Jeśli papier często się marszczy, można go delikatnie posmarować 1 łyżeczką oleju.
  2. Obranie i pokrojenie batatów
    Bataty obrać cienko, odciąć końcówki. Pokroić w słupki o grubości mniej więcej 1 cm. Zbyt cienkie frytki szybciej się spalą i wysuszą, zbyt grube – nie zdążą się upiec w środku zanim zbrązowieje zewnętrzna warstwa. Warto postarać się o w miarę równą grubość, wtedy upieką się równomiernie.
  3. Moczenie batatów w zimnej wodzie
    Pokrojone bataty wrzucić do dużej miski, zalać zimną wodą (tak, żeby całe były przykryte) i dodać 1–2 łyżki lodowatej wody, jeśli z kranu leci letnia. Zostawić na 20–30 minut. Moczenie pomaga pozbyć się części skrobi z powierzchni, dzięki czemu frytki mają mniejszą tendencję do mięknięcia i sklejania się w piecu.

    Po tym czasie frytki dokładnie odcedzić na sicie.

  4. Bardzo dokładne osuszenie
    To etap, którego nie warto skracać. Bataty rozłożyć na czystej ściereczce lub ręczniku papierowym w jednej warstwie, delikatnie przykryć drugim ręcznikiem i docisnąć, żeby odsączyć jak najwięcej wody. Zostawić na kilka minut, aż przestaną być widocznie wilgotne.

    Im bardziej suche bataty trafią do przypraw i oleju, tym lepiej “złapią” skrobię i tym bardziej chrupiące wyjdą.

  5. Skrobia – mała ilość, duży efekt
    Osuszone frytki przełożyć do dużej, suchej miski. Posypać skrobią ziemniaczaną (lub kukurydzianą) – zacząć od 1,5 łyżeczki. Dokładnie wymieszać dłońmi lub szeroką łyżką, tak aby każdy słupek był delikatnie pokryty cienką warstwą. Jeśli skrobia nie widnieje już na powierzchni, a frytki nadal są śliskie, można dosypać jeszcze odrobinę, ale nie przesadzać – zbyt dużo skrobi da efekt mączystej skorupki.
  6. Dodanie oleju i przypraw
    Do frytek ze skrobią w misce wlać olej i posolić (ok. 1/2 łyżeczki na razie), dodać pieprz i ewentualne przyprawy: paprykę, czosnek granulowany, szczyptę suszonego tymianku lub oregano, jeśli pasuje do planowanego dania. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać, najlepiej rękami, aby olej i przyprawy pokryły każdy kawałek.

    Masa powinna być lekko lepka, ale nie mokra ani ociekająca olejem.

  7. Rozłożenie frytek na blasze
    Frytki ułożyć na przygotowanej blasze w jednej warstwie, bez dotykania się. To ważne – jeśli będą leżeć jedna na drugiej, zaczną się dusić i mięknąć zamiast się piec. W razie potrzeby lepiej użyć dwóch blach niż przeładować jedną.

    Słupki warto układać w miarę równomiernie, niektóre można lekko obrócić, żeby miały stabilny punkt podparcia i nie przewracały się podczas przewracania.

  8. Pieczenie – pierwsza faza
    Blachę wsunąć do nagrzanego piekarnika na środkowy poziom. Piec 15 minut bez otwierania piekarnika. W tym czasie frytki zaczną się ścinać z zewnątrz, ale jeszcze nie będą chrupiące ani zrumienione.
  9. Przewrócenie frytek
    Po 15 minutach blachę wyjąć i przy pomocy szerokiej łopatki lub szczypiec przewrócić każdy słupek na drugą stronę. To trochę żmudne, ale właśnie ten krok decyduje często o równomiernej chrupkości.

    Jeśli widać, że niektóre frytki mocno przywarły, można delikatnie podważyć je łopatką pod kątem, nie szarpiąc na siłę – powinny puścić, jeśli papier był dobrze wyłożony i nie ma nadmiaru wilgoci.

  10. Pieczenie – druga faza
    Wstawić z powrotem do piekarnika i piec kolejne 10–15 minut. W drugiej połowie tego czasu warto zajrzeć do środka. Jeśli frytki zaczynają się intensywnie rumienić, można: lekko zmniejszyć temperaturę do 210°C lub przełączyć na termoobieg 200°C na ostatnie 3–5 minut, aby dopiekać bardziej powietrzem niż bezpośrednim żarem.

    Gotowe frytki powinny być złociste na brzegach, wyraźnie sprężyste przy podnoszeniu, ale miękkie w środku po przełamaniu.

  11. Odpoczynek i ostateczne doprawienie
    Po wyjęciu z piekarnika frytki zostawić na blasze na 2–3 minuty. W tym czasie skórka jeszcze lekko stwardnieje, a para ze środka trochę odparuje. Dopiero teraz ewentualnie dosolić do smaku (odrobina drobnej soli) i podawać od razu, gdy są najchrupiące.

Najlepsze efekty dają: moczenie batatów w lodowatej wodzie, bardzo dokładne osuszenie, cienka warstwa skrobi ziemniaczanej i pieczenie w wysokiej temperaturze bez przeładowanej blachy. Pominięcie któregokolwiek z tych elementów zwykle kończy się miękkimi frytkami.

Wartości odżywcze frytek z batata (porcja na 1 osobę)

Przy porcji z połowy przepisu (ok. 300–350 g surowego batata + 1 łyżka oleju) można orientacyjnie przyjąć:

Energia: ok. 320–360 kcal
Węglowodany: ok. 60–65 g (z tego część to błonnik, ok. 6–7 g)
Białko: ok. 4–5 g
Tłuszcz: ok. 10–12 g (w zależności od ilości oleju)
Duża ilość beta-karotenu (prowitamina A), trochę witaminy C, potasu i manganu.

W porównaniu z klasycznymi frytkami smażonymi w głębokim tłuszczu, ta wersja jest lżejsza, zawiera mniej tłuszczu i więcej błonnika. Ilość oleju można jeszcze zmniejszyć do 1,5 łyżki na cały przepis, ale trzeba wtedy bardzo pilnować, aby frytki były dobrze pokryte cienką warstwą, inaczej mogą się bardziej przypalać.

Typowe błędy przy pieczeniu frytek z batata

Dlaczego frytki z batata wychodzą miękkie zamiast chrupiące

Bataty mają więcej naturalnych cukrów i trochę inną strukturę niż ziemniaki, dlatego lubią się karmelizować i mięknąć. Miękkie, gumowate frytki najczęściej są efektem połączenia kilku rzeczy naraz.

Za mało miejsca na blasze. Gdy słupki leżą jeden na drugim lub stykają się bokami, zaczynają się gotować we własnej parze. Widać to po wilgoci zbierającej się na papierze. Rozwiązanie jest proste: mniej frytek na jedną blachę albo użycie dwóch blach.

Brak osuszenia po moczeniu. Samo moczenie jest korzystne, ale jeśli bataty trafią mokre do oleju, tłuszcz nie przylepi się dobrze, a woda zacznie odparowywać w piekarniku, zmiękczając powierzchnię. Ręczniki papierowe lub sucha ściereczka to tutaj obowiązkowy etap.

Zbyt niska temperatura pieczenia. 180–190°C to często za mało, by szybko zrumienić bataty, zanim zmiękną. Lepiej od razu startować z 220–230°C, a później ewentualnie lekko obniżyć lub włączyć termoobieg.

Za dużo oleju. Może się wydawać, że więcej oleju da bardziej chrupiący efekt, ale przy batatach kończy się to często przesiąkniętą, miękką skórką. Olej ma tylko cienko otulać frytki, nie ma z nich spływać.

Warianty przypraw i podawanie chrupiących frytek z batata

Ostre frytki z batata w stylu tex-mex

Do klasycznej mieszanki można dodać 1/3–1/2 łyżeczki ostrej papryki lub chili, odrobinę kuminu i szczyptę suszonej kolendry. Tak przyprawione frytki dobrze łączą się z sosem jogurtowo-limonkowym lub prostym dipem z jogurtu, czosnku i kolendry. Warto wtedy uważać z solą, bo ostre przyprawy potęgują odczuwanie słoności.

Rozmarynowe frytki z batata do dań obiadowych

Batat świetnie gra z ziołami. Do oleju przed wymieszaniem z frytkami można dodać 1 łyżeczkę drobno posiekanego świeżego rozmarynu lub 1/2 łyżeczki suszonego. Dorzucona szczypta tymianku podbije smak pieczonych mięs i warzyw. W tej wersji dobrze sprawdza się też delikatne doprawienie frytek solą morską w płatkach już po upieczeniu.

Jak podawać frytki z batata, żeby nie straciły chrupkości

Upieczone frytki najlepiej smakują w ciągu 10–15 minut od wyjęcia z pieca. Jeśli mają chwilę poczekać, lepiej przełożyć je z papieru na kratkę (np. do studzenia ciasta), aby powietrze miało dostęp od spodu i wilgoć nie zbierała się pod frytkami. Układanie ich w misce w wysokim stosie sprawi, że dolne warstwy szybko zmiękną.

Do podania dobrze sprawdzają się:

  • gęsty sos jogurtowo-czosnkowy lub jogurt z tahini i cytryną,
  • domowy ketchup bez nadmiaru cukru,
  • prostym majonez wymieszany z sokiem z limonki i odrobiną ostrej papryki.

Jako dodatek obiadowy dobrze komponują się z pieczonym kurczakiem, burgerami (klasycznymi i vege), miseczką hummusu czy sałatką z chrupiącą zieloną sałatą i musztardowym winegretem.

Czy frytki z batata można odgrzewać?

Jeśli coś zostanie, nie warto wyrzucać. Chrupkości jak po wyjęciu z pieca nie da się już w 100% odzyskać, ale da się je sensownie odgrzać.

Najlepiej rozłożyć je na suchej blasze w jednej warstwie i wstawić do nagranego do 200°C piekarnika na 5–8 minut. Można włączyć termoobieg, ale lepiej pilnować, żeby się nie przypaliły. Odgrzewanie w mikrofalówce mocno je zmiękcza – jeśli już, to na niskiej mocy i krótko, licząc się z utratą chrupkości.

Surowe, pokrojone frytki z batata można też przygotować wcześniej: po pokrojeniu i krótkim moczeniu trzeba je dobrze wysuszyć, obsypać cienko skrobią, lekko oprószyć olejem i zamrozić w pojedynczej warstwie na desce lub talerzu, a potem przesypać do woreczka. Piecze się je wtedy bez rozmrażania, w wyższej temperaturze (230°C), doliczając kilka minut do czasu pieczenia.