Kokosanki czekoladowe – przepis na szybki deser

Kokosanki czekoladowe to połączenie chrupiącej z zewnątrz, miękkiej w środku kokosowej bezy z intensywnym aromatem kakao i gorzkiej czekolady. Sprawdzają się jako szybki deser do kawy albo „coś słodkiego” na ostatnią chwilę, bo masa miesza się w kilka minut. Nie wymagają miksera z milionem końcówek ani specjalnych foremek – wystarczy miska, łyżka i blacha. Przy zachowaniu kilku prostych zasad wychodzą powtarzalnie: nie rozlewają się, nie przypalają, pozostają wilgotne w środku.

Składniki na kokosanki czekoladowe

Poniżej proporcje na ok. 18–22 średnie kokosanki czekoladowe, w zależności od wielkości porcji.

  • 3 białka jaj (klasa M, schłodzone)
  • 120 g drobnego cukru (może być zwykły, ale drobny rozpuszcza się szybciej)
  • 180 g wiórków kokosowych (niesiarkowanych, średnio drobnych)
  • 40 g gorzkiego kakao (prawdziwe, bez cukru)
  • 40 g masła (roztopionego, przestudzonego)
  • 70–80 g gorzkiej czekolady min. 60–70% kakao (posiekanej lub w kroplach)
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru wanilinowego

Wiórki kokosowe najlepiej, jeśli są lekko wilgotne w dotyku. Zbyt suche mocno „piją” wilgoć z masy i kokosanki wychodzą twardsze. W razie potrzeby można je delikatnie spryskać wodą i przemieszać przed użyciem.

Przygotowanie kokosanków czekoladowych krok po kroku

  1. Przygotowanie składników i sprzętu
    Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 170°C, grzanie góra–dół. Masło roztopić w małym rondelku lub mikrofali i odstawić, aby lekko przestygło. Czekoladę drobno posiekać.
  2. Oddzielenie białek
    Białka oddzielić od żółtek bardzo dokładnie – nawet odrobina żółtka utrudnia ubijanie. Najwygodniej rozbijać jajka nad osobną miseczką, a dopiero czyste białko przelewać do głównej misy. Białka powinny być schłodzone, ale misa sucha i odtłuszczona.
  3. Ubijanie białek z cukrem
    Białka ubić z odrobiną soli na średnich obrotach, aż powstanie lekka piana. Następnie stopniowo, po 1–2 łyżki, dosypywać cukier, cały czas ubijając. Kontynuować, aż piana stanie się gęsta, błyszcząca i będzie tworzyła sztywne, ale elastyczne wierzchołki. Cukier powinien być prawie całkowicie rozpuszczony – między palcami nie powinno się czuć wyraźnych kryształków.
  4. Dodanie kakao i wanilii
    Kakao przesiać bezpośrednio do ubitych białek (przez małe sitko, żeby uniknąć grudek). Dodać ekstrakt waniliowy, jeśli jest używany. Delikatnie, najlepiej silikonową szpatułką lub łyżką, wmieszać kakao w pianę, wykonując ruchy od spodu do góry. Chodzi o to, by nie „zabić” całkiem napowietrzenia białek, ale równomiernie rozprowadzić kakao.
  5. Dodanie wiórków kokosowych i masła
    Do masy dodać wiórki kokosowe oraz przestudzone, płynne masło. Masło powinno być ciepłe lub w temperaturze pokojowej, ale nie gorące, żeby nie ścięło białek. Całość wymieszać łyżką do uzyskania zwartej, lekko klejącej masy. Masa powinna się dawać formować w kopczyki, ale nie być płynna.
  6. Czekolada w masie lub jako „niespodzianka”
    Na tym etapie można od razu wmieszać posiekaną czekoladę do masy albo nakładać ją tylko do środka każdej kokosanki. Wariant 1: wsypać posiekaną czekoladę, wymieszać krótko, tylko do połączenia. Wariant 2: formować łyżeczką mały kopczyk masy, na środek kłaść kilka kawałków czekolady i przykrywać cienką warstwą masy, dociskając delikatnie.
  7. Formowanie kokosanków czekoladowych
    Za pomocą dwóch łyżeczek nakładać masę na przygotowaną blachę, formując niewielkie, dość zbite kopczyki. Między porcjami zostawić ok. 2 cm odstępu – kokosanki praktycznie nie rosną wszerz, ale lekko się „rozluźniają” w czasie pieczenia. Jeśli bardziej zależy na kształtnym wyglądzie, masę można lekko docisnąć i uformować w stożki lub zaokrąglone kupki.
  8. Pieczenie
    Wstawić blachę do rozgrzanego piekarnika i piec przez 12–15 minut, aż brzegi zaczną się delikatnie rumienić, a powierzchnia będzie sucha w dotyku, ale środek wciąż miękki. Lepiej pilnować końcówki pieczenia – w zależności od piekarnika kokosanki mogą być gotowe już po 11 minutach. Zbyt długie pieczenie wysuszy środek.
  9. Studzenie
    Po wyjęciu z piekarnika pozostawić kokosanki na blasze przez ok. 5–7 minut – w tym czasie lekko stwardnieją i łatwiej je będzie zdjąć. Następnie przełożyć ostrożnie na kratkę do całkowitego wystudzenia. Gdy są gorące, są kruche i łatwo mogą się rozpaść przy podważaniu.
  10. Dekoracja dodatkową czekoladą (opcjonalnie)
    Jeśli ma być bardziej „deserowo”, dodatkowe 40–50 g czekolady można roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce (krótkie impulsy, mieszanie) i zrobić na wierzchu esy-floresy łyżeczką lub przełożyć czekoladę do woreczka, odciąć róg i zrobić cienkie paseczki. Odstawić do zastygnięcia.

Masa na kokosanki czekoladowe powinna być gęsta i lekko lepka – jeśli zaczyna się rozlewać po blasze, warto dosypać 1–2 łyżki wiórków kokosowych i delikatnie wymieszać, zanim trafi do piekarnika.

Wartości odżywcze kokosanków czekoladowych

Kokosanki czekoladowe to deser, więc nie będą produktem dietetycznym, ale przy rozsądnej porcji mieszczą się w codziennym jadłospisie. Z podanych proporcji powstaje ok. 18–22 sztuk, przyjmując średnio 20 sztuk:

Jedna kokosanka (ok. 20 g) zawiera orientacyjnie:

ok. 80–90 kcal
– ok. 1,5–2 g białka (głównie z białek jaj)
– ok. 6–7 g tłuszczu (głównie z kokosa i masła)
– ok. 6–7 g węglowodanów (cukry proste z cukru i czekolady)

Wiórki kokosowe dostarczają tłuszczów nasyconych, ale też błonnika. Białka jaj dają lekkie białko, a gorzka czekolada – trochę magnezu i polifenoli. W praktyce są to niewielkie ilości, bo porcje są małe, ale przy 2–3 kokosankach do kawy nie ma poczucia ciężkiego, tłustego ciasta.

Warianty kokosanków czekoladowych

Fit wersja kokosanków czekoladowych z mniejszą ilością cukru

Jeśli kokosanek używa się jako przekąski po treningu albo po prostu woli się mniej słodkie wypieki, łatwo dostosować przepis. Cukier można zredukować do 80–90 g. Piana będzie minimalnie mniej stabilna, ale przy dokładnym ubiciu dalej utrzyma strukturę. W smaku kokosanki będą bardziej wytrawne, mocniej wyjdzie aromat kakao i samego kokosa.

Dobrym rozwiązaniem jest też zastąpienie części cukru (ok. 30–40 g) erytrolem lub innym słodzikiem w proszku. Trzeba jednak pamiętać, że cukier wpływa nie tylko na słodycz, ale też na teksturę – z samym słodzikiem kokosanki mogą być bardziej suche. W wersji „odchudzonej” najlepiej zostawić przynajmniej połowę ilości cukru z przepisu.

Masło można wymienić na tę samą ilość oleju kokosowego lub rzepakowego. Olej kokosowy dodatkowo podbije aromat, ale w połączeniu z wiórkami daje już mocno kokosowy profil, który nie każdemu odpowiada. Olej rzepakowy jest neutralny i dobrze współpracuje z kakao.

Gorzką czekoladę warto wybierać z zawartością kakao min. 70%. Ma mniej cukru, a więcej intensywnego smaku, więc można użyć jej nieco mniej, bez straty dla deseru. Zamiast polewy na wierzchu można posypać kokosanki odrobiną kakao już po upieczeniu.

Kokosanki czekoladowe z dodatkami: orzechy, skórka pomarańczowa, sól

Ten typ deseru bardzo dobrze znosi drobne modyfikacje. Do masy można dorzucić 30–40 g drobno posiekanych orzechów – laskowych, pekan, włoskich lub migdałów. Najlepiej wcześniej delikatnie je podprażyć na suchej patelni, aż zaczną pachnieć, a potem całkowicie wystudzić i dopiero wtedy posiekać. Dodadzą chrupkości i głębi smaku.

Ciekawy efekt daje też kandyzowana skórka pomarańczowa – ok. 2–3 łyżki drobno posiekanej, wmieszanej pod koniec w masę. Połączenie kokosa, czekolady i pomarańczy jest klasyczne, a w takim prostym deserze potrafi zrobić dużą różnicę. Skórka powinna być miękka, żeby nie tworzyła twardych grudek w ciasteczku.

Dla fanów kontrastu smakowego warto na jeszcze miękkie, świeżo upieczone kokosanki posypać dosłownie kilka kryształków soli morskiej (np. fleur de sel). Sól wydobędzie słodycz i czekoladę, ale ważne, żeby nie przesadzić – chodzi o akcent, nie o słony deser.

Jeśli kokosanki mają się pojawić na świątecznym stole, część można udekorować nitkami roztopionej białej czekolady, a część posypać lekko wiórkami kokosa lub kakao. Z jednej podstawowej masy powstaje wtedy kilka różnych „wersji degustacyjnych”.

Przechowywanie i podawanie kokosanków czekoladowych

Jak przechowywać kokosanki czekoladowe, żeby nie straciły struktury

Najlepiej smakują w dniu pieczenia i dzień po, kiedy środek jest jeszcze wyraźnie miękki, a brzegi lekko chrupiące. Po całkowitym wystudzeniu kokosanki warto przełożyć do szczelnego pojemnika lub puszki. Jeśli leżą na wierzchu, dość szybko łapią wilgoć z powietrza i miękną na zewnątrz, tracąc kontrast tekstur.

W pojemniku, w temperaturze pokojowej, kokosanki trzymają świeżość ok. 4–5 dni. Po tym czasie nadal są zjadliwe, ale stają się bardziej zwarte i „ciągnące”. Jeśli w domu jest bardzo ciepło (np. latem), lepiej zostawić je w najchłodniejszym miejscu kuchni, z daleka od piekarnika i słońca.

Dobrze sprawdza się włożenie do puszki kawałka pergaminu między warstwy kokosanek. Dzięki temu nic się nie skleja, nawet jeśli część ma na sobie polewę czekoladową. Nie ma potrzeby przechowywania w lodówce – tam szybciej łapią wilgoć i twardnieją.

Kokosanki bardzo dobrze znoszą mrożenie. Po całkowitym wystudzeniu wystarczy ułożyć je w jednej warstwie na desce, wstępnie zamrozić (ok. 1–2 godziny), a potem przesypać do woreczka lub pojemnika do mrożenia. Można je później rozmrażać w temperaturze pokojowej, trwającym ok. 30–40 minut. Tekstura pozostaje zaskakująco dobra.

Podawanie: do kawy, na przyjęcie, na wynos

Dzięki temu, że kokosanki czekoladowe są dość zwarte, świetnie nadają się na deser „do ręki”. Na domowe spotkania można ułożyć je na paterze lub włożyć w małe papierowe papilotki – wyglądają wtedy jak mini-pralinki. Dobrze pasują do mocnej kawy i niezbyt słodkiej herbaty, bo same są wystarczająco intensywne w smaku.

Na przyjęciach dziecięcych sprawdza się mniejsza wersja – wystarczy formować naprawdę małe porcje, wielkości małego orzecha włoskiego. Czas pieczenia wtedy skróci się do ok. 9–11 minut. Łatwiej wtedy kontrolować ilość zjedzonych słodyczy, a dzieci i tak zwykle sięgają po kilka mniejszych sztuk zamiast jednej dużej.

Na wynos (do pracy, szkoły, na drogę) kokosanki najlepiej pakować do małych pudełek lub pergaminowych torebek. Nie kruszą się tak łatwo jak kruche ciasteczka, ale przy mocnym ściskaniu w plecaku mogą się spłaszczyć. Jeśli wierzch jest obficie polany czekoladą, w cieplejszy dzień lepiej oddzielić je kawałkiem pergaminu, żeby nic się nie skleiło.

W wersji bardziej „deserowej” kokosanki można podać na talerzyku z odrobiną gęstego jogurtu naturalnego lub mascarpone wymieszanego z odrobiną śmietanki i wanilii. Słodycz ciasteczek balansuje się wtedy delikatną kwasowością jogurtu i kremową konsystencją – prosta, ale efektowna propozycja na szybki deser po obiedzie.