Przepis na mochi – domowe japońskie ciasteczka ryżowe

Mochi sprawdzą się jako mały deser po azjatyckim obiedzie, słodka przekąska do kawy albo efektowny dodatek do lodów. To miękkie, sprężyste japońskie ciasteczka ryżowe, które można nadziać pastą z fasoli, kremem, owocami, a nawet lodami. W warunkach domowych najwygodniej przygotować je z mąki z ryżu kleistego w kuchence mikrofalowej lub na parze. Przy zachowaniu kilku prostych zasad wychodzą powtarzalnie, bez zbędnej walki z klejącym ciastem. Wersja poniżej to baza, którą można łatwo modyfikować pod własne smaki.

Składniki na domowe mochi (ok. 12 sztuk)

Proporcje są dostosowane do standardowej porcji deserowej. W razie potrzeby ilość składników można proporcjonalnie zwiększyć.

  • 120 g mąki z ryżu kleistego (glutinous rice flour, mochiko lub shiratamako – nie zwykła mąka ryżowa!)
  • 60–70 g cukru (najlepiej drobny)
  • 180 ml wody (letniej)
  • 20 g skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej (do oprószania; w razie potrzeby więcej)
  • 1–2 łyżeczki oleju roślinnego o neutralnym smaku (np. rzepakowy, ryżowy) – opcjonalnie, ale ułatwia pracę z ciastem
  • szczypta soli (podbija smak i równoważy słodycz)
  • Nadzienie do mochi (ok. 150–200 g łącznie):
    • klasycznie: pasta z czerwonej fasoli anko (gładka tsubuan lub koshi-an)
    • lub: gęsty krem czekoladowy / orzechowy / pistacjowy
    • lub: truskawki, maliny, mango w małych kawałkach (świeże, dobrze osuszone)

Przy nadzieniu z kremów dobrze, by były one schłodzone i zwarte – łatwiej formować z nich porcje.

Przygotowanie mochi krok po kroku

  1. Przygotowanie nadzienia
    Jeśli używana jest pasta fasolowa lub krem: odmierzyć ok. 12 porcji po 10–15 g (w zależności od tego, jak duże mochi są planowane). Z każdej porcji uformować małą kulkę i schłodzić w lodówce przez przynajmniej 20–30 minut.

    W przypadku owoców – pokroić na niewielkie, możliwie suche kawałki, dokładnie odsączyć i również schłodzić. Ogranicza to puszczanie soku i ułatwia zawijanie.

  2. Przygotowanie ciasta z mąki ryżowej
    W misce wymieszać mąkę z ryżu kleistego z cukrem i szczyptą soli. Wlać wodę, energicznie mieszać trzepaczką lub łyżką, aż masa będzie całkowicie gładka, bez grudek. Konsystencja powinna przypominać gęstsze ciasto naleśnikowe – lekko lejące, ale wyczuwalnie gęste.

    Jeśli masa wydaje się wyraźnie za gęsta (prawie jak budyń), można dodać 1–2 łyżki wody. Jeśli za rzadka, dosypać odrobinę mąki. Dokładne proporcje mogą minimalnie różnić się w zależności od marki mąki.

  3. Gotowanie ciasta w mikrofalówce
    Miskę z ciastem (najlepiej żaroodporną, szklaną) lekko przykryć folią spożywczą lub talerzem, zostawiając niewielką szczelinę na parę. Wstawić do mikrofalówki ustawionej na maksymalną moc na 1 minutę.

    Po tym czasie wyjąć, dokładnie przemieszać silikonową łopatką (masa zacznie gęstnieć na brzegach). Ponownie wstawić na 1 minutę, znów wyjąć i energicznie wymieszać.

    Wstawić trzeci raz na ok. 30–60 sekund, aż ciasto stanie się półprzezroczyste, bardzo gęste, elastyczne i wyraźnie kleiste. Całkowity czas zależy od mocy urządzenia, zwykle 2,5–3 minuty w trzech turach wystarczą.

    Alternatywnie można masę ugotować na parze: przelać ją do płaskiego naczynia, przykryć i gotować na parze przez ok. 20–25 minut, mieszając 1–2 razy w trakcie. Masa również powinna stać się szklista i lepka.

  4. Doprawienie i przygotowanie ciasta do formowania
    Do gorącej masy dodać 1–2 łyeczki oleju i szybko wmieszać silikonową łopatką. Nie jest to obowiązkowe, ale wyraźnie ogranicza klejenie się ciasta do rąk i ułatwia wałkowanie.

    Blat, dużą deskę lub silikonową matę obficie oprószyć skrobią (ok. połowy przygotowanej ilości). Gorącą masę przełożyć na skrobię, oprószyć także od góry. Uwaga – ciasto jest bardzo gorące, najlepiej używać łopatki lub rękawic kuchennych.

  5. Wałkowanie ciasta ryżowego
    Ciasto delikatnie spłaszczyć rękami posypanymi skrobią, następnie rozwałkować wałkiem (również oprószonym) na placek o grubości ok. 3–4 mm. Jeśli gdzieś mocno się klei, dosypać odrobinę skrobi. Nie przesadzać z ilością, żeby mochi nie były w środku mączne.

    Masa najlepiej formuje się, gdy jest jeszcze ciepła lub lekko ciepła. Całkowite wystudzenie utrudnia rozciąganie i może powodować pękanie.

  6. Wycinanie krążków i przygotowanie „skórek” mochi
    Z rozwałkowanego ciasta wycinać krążki o średnicy ok. 7–8 cm, używając szklanki, wykrawaczki lub metalowego pierścienia. Resztki zlepić, delikatnie zagnieść (z odrobiną skrobi), ponownie rozwałkować i wyciąć kolejne krążki.

    Każdy krążek delikatnie otrzepać z nadmiaru skrobi. Najwygodniej jest przygotować najpierw wszystkie „skórki”, a potem przejść do nadziewania.

  7. Nadziewanie i formowanie mochi
    Na środek każdego krążka nałożyć kulkę nadzienia lub porcję owocu (ok. 1 łyżeczki). Dłonie delikatnie oprószyć skrobią. Podnieść brzegi ciasta i stopniowo zbliżać je do siebie nad nadzieniem, jak przy lepieniu sakiewki.

    Gdy brzegi się zetkną, dokładnie je zlepić, odrywając ewentualny nadmiar ciasta. Uformować w dłoniach kulkę, tak aby złączenie znalazło się na dole. Ostrożnie pracować, żeby nie rozerwać cienkiego ciasta.

  8. Odpoczynek i końcowe opracowanie
    Gotowe mochi ułożyć łączeniem w dół na talerzu lub tacy oprószonej cienką warstwą skrobi. Pozostawić w temperaturze pokojowej na ok. 20–30 minut, aby struktura się ustabilizowała.

    Przed podaniem można delikatnie otrzepać nadmiar skrobi pędzelkiem cukierniczym lub miękkim pędzelkiem kuchennym. W razie chęci można oprószyć wierzch odrobiną kakao, herbaty matcha lub cukru pudru.

Najwygodniej pracuje się z mochi, gdy ciasto jest jeszcze lekko ciepłe, nadzienie – dobrze schłodzone, a blat i dłonie – porządnie oprószone skrobią. Taka kombinacja minimalizuje klejenie i pękanie ciasteczek.

Wartości odżywcze mochi

Mochi to deser stosunkowo prosty składowo: bazują na mące z ryżu kleistego, cukrze i wybranym nadzieniu. Porcja jednego ciasteczka (ok. 25–30 g) dostarcza średnio:

– ok. 70–90 kcal (w zależności od nadzienia),
– głównie węglowodanów (skrobia ryżowa i cukier),
– niewielkiej ilości białka i tłuszczu (więcej przy kremach orzechowych lub pistacjowych),
– błonnik pojawia się głównie przy nadzieniach z fasoli lub owoców.

Mąka z ryżu kleistego jest naturalnie bezglutenowa, więc mochi mogą być dobrym deserem dla osób unikających glutenu (należy tylko upewnić się, że wszystkie dodatki i skrobia do oprószania także są bezglutenowe). Przy klasycznych proporcjach to deser słodki i dość kaloryczny na małą objętość, dlatego zwykle wystarczą 1–2 sztuki na raz.

Warianty nadzienia do mochi

Mochi z pastą fasolową anko – najbardziej klasyczna wersja

Najbardziej tradycyjne w Japonii są mochi nadziewane pastą z czerwonej fasoli anko. Gotową pastę można kupić w sklepach azjatyckich (w puszce lub w folii), a także przygotować samodzielnie przez dłuższe gotowanie fasoli adzuki z cukrem.

Do mochi najlepiej nadaje się pasta o umiarkowanej gęstości: nie powinna się rozpływać, ale też nie może być tak twarda, by ciężko było formować kulki. Jeśli pasta jest zbyt rzadka, można ją chwilę odparować na patelni na małym ogniu, mieszając, aż zgęstnieje. Po wystudzeniu i schłodzeniu w lodówce staje się bardziej plastyczna.

Anko daje ciekawą, lekko karmelową słodycz i nieco inną, bardziej „szlachetną” nutę niż klasyczny krem czekoladowy. Dobrze harmonizuje z posypką z herbaty matcha, sezamu czy drobno siekanych, uprażonych orzechów.

Mochi z owocami – lżejsza, odświeżająca wersja

Popularną odmianą jest ichigo daifuku – mochi z truskawką. W domowych warunkach można wykorzystać zarówno klasyczną kombinację: truskawka + odrobina pasty fasolowej, jak i prostszy wariant: sam owoc otulony ciastem.

Do środka nadają się owoce, które nie puszczają zbyt szybko soku: truskawki, borówki, maliny, mango, kawałki brzoskwini. Kluczowe, by owoce były:

  • dobrze osuszone (papierowym ręcznikiem),
  • raczej jędrne, nie przejrzałe,
  • pokrojone na kawałki na jeden kęs – zbyt duże elementy utrudniają szczelne zawinięcie.

Mochi owocowe trzeba jeść stosunkowo szybko, najlepiej w dniu przygotowania, bo owoce szybciej miękną i mogą zacząć puszczać sok do ciasta.

Przechowywanie i podawanie mochi

Jak przechowywać mochi, żeby nie stwardniały

Świeże mochi są najdelikatniejsze i najbardziej sprężyste w dniu przygotowania. Z czasem skrobia ryżowa ma tendencję do twardnienia (podobnie jak chleb na zakwasie po kilku dniach), dlatego z założenia nie jest to deser do długiego przechowywania.

W temperaturze pokojowej (chłodnej, z dala od słońca) można trzymać je ok. 6–8 godzin. Na dłużej lepiej wstawić do lodówki, szczelnie przykryte (np. w pudełku), by nie obsychały. W lodówce mochi delikatnie twardnieją – przed podaniem warto je zostawić przez 20–30 minut w temperaturze pokojowej, by odzyskały część miękkości.

Mochi z nadzieniem śmietankowym, serkowym lub mocno nabiałowym najlepiej traktować jak ciastka z kremem – przechowywać w lodówce maksymalnie 24 godziny. W przypadku klasycznej pasty fasolowej ten czas jest nieco dłuższy (1–2 dni), ale i tak warto je zjeść możliwie świeże.

Mochi można też mrozić (bez nadzień wodnistych, np. samych owoców). Wtedy układa się je na tacce, zamraża osobno, a potem przekłada do woreczka. Przed jedzeniem zostawia się do rozmrożenia w lodówce, a następnie w temperaturze pokojowej. Tekstura będzie trochę inna, ale wciąż przyjemna.

Podawanie mochi – kilka praktycznych podpowiedzi

Mochi najlepiej smakują, gdy są miękkie, lekko sprężyste, o temperaturze pokojowej. Można podać je:

– na małym talerzyku z widelem deserowym lub pałeczkami,
– jako dodatek do lodów waniliowych lub zielonej herbaty,
– z posypką z prażonego sezamu, wiórków kokosowych lub matchy.

Przy podawaniu dla dzieci i osób starszych dobrze jest pokroić mochi na mniejsze kawałki – elastyczna struktura może być dla niektórych trudniejsza w jedzeniu w całości. W Japonii to znany temat bezpieczeństwa przy jedzeniu tych ciasteczek.

Mochi nie lubią ani mocnego przegrzania, ani długiego leżenia w pełnym słońcu. Najlepsze warunki: chłodne pomieszczenie, szczelne zamknięcie i konsumpcja w ciągu 24 godzin od przygotowania.