Ciasto Kilimandżaro sprawdzi się przy rodzinnych spotkaniach, świętach i wszędzie tam, gdzie potrzebny jest efektowny deser z kilku warstw. Połączenie kruchego kakaowego spodu, wysokiej warstwy jabłek, lekkiego kremu i czekoladowej polewy tworzy przekrój przypominający górskie szczyty. Wbrew wyglądowi, każdą warstwę można przygotować spokojnie i po kolei, bez skomplikowanych technik cukierniczych. Wystarczy trzymać się proporcji i nie skracać czasów chłodzenia.
Składniki na ciasto Kilimandżaro z jabłkami i kremem
Proporcje podane są na blachę ok. 25×35 cm. Dobrze sprawdzi się forma z odpinanym rantem lub klasyczna brytfanka wyłożona papierem do pieczenia.
-
Kakaowy spód kruchy:
- 300 g mąki pszennej (typ 450–550)
- 40 g gorzkiego kakao
- 120 g cukru pudru
- 200 g zimnego masła
- 2 żółtka (białka odłożyć – przydadzą się do polewy lub innego wypieku)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 2–3 łyżki zimnego mleka lub wody (tylko jeśli ciasto będzie zbyt suche)
-
Warstwa jabłkowa:
- 1,5 kg kwaśnych jabłek (szara reneta, antonówka lub inne twarde)
- 2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (po 40 g)
- 700 ml wody
- 80–120 g cukru (ilość dopasować do kwaśności jabłek)
- 1 łyżeczka cynamonu (opcjonalnie)
- 1 łyżka soku z cytryny
-
Krem budyniowo-śmietankowy:
- 500 ml mleka
- 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego bez cukru (40 g)
- 2 łyżki cukru (ok. 30 g)
- 250 g miękkiego masła (min. 82% tłuszczu)
- 250 g serka mascarpone (schłodzony)
- 1 łyżka cukru pudru (do ewentualnej korekty słodyczy)
-
Polewa czekoladowa:
- 120 g gorzkiej czekolady (min. 60% kakao)
- 80 ml śmietanki 30–36%
- 20 g masła
- 1 łyżeczka kakao (opcjonalnie, dla ciemniejszego koloru)
Silne schłodzenie każdej warstwy przed nakładaniem kolejnej (minimum 30–40 minut w lodówce) pozwoli uzyskać równe, stabilne ciasto, które ładnie się kroi i nie zjeżdża warstwami.
Przygotowanie ciasta Kilimandżaro krok po kroku
-
Przygotowanie kruchego kakaowego spodu
Mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sól i cukier puder przesiać do miski. Dodać pokrojone w kostkę zimne masło i rozetrzeć palcami lub posiekać nożem, aż powstanie coś na kształt wilgotnej kruszonki. Wmieszać żółtka, szybko zagnieść. Jeśli masa mocno się kruszy, dodać po łyżce zimnego mleka lub wody, tylko do momentu połączenia składników. -
Chłodzenie i pieczenie spodu
Uformować spłaszczony prostokąt z ciasta, zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut. Piekarnik nagrzać do 180°C, funkcja góra–dół. Schłodzone ciasto rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na prostokąt nieco większy niż blacha, przełożyć do formy (najłatwiej razem z dolnym papierem), wyrównać brzegi. Nakłuć widelcem w kilkunastu miejscach. Piec ok. 18–22 minut, aż spód będzie suchy i lekko sprężysty. Odstawić do całkowitego wystudzenia w formie. -
Przygotowanie warstwy jabłkowej
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Skropić sokiem z cytryny, aby nie ściemniały. W szerokim garnku podgrzewać jabłka na średnim ogniu przez ok. 8–10 minut, mieszając, aż zmiękną i puszczą sok, ale nie rozpadną się całkowicie na mus. Dosłodzić do smaku, dodać cynamon, jeśli jest używany. -
Zagęszczanie jabłek budyniem
W 500 ml wody rozpuścić proszki budyniowe, dokładnie rozmieszać, żeby nie było grudek. Pozostałe 200 ml wody wlać do jabłek, zagotować. Wlać mieszankę budyniową, intensywnie mieszając. Gotować jeszcze 2–3 minuty, aż masa mocno zgęstnieje – powinna być wyraźnie gęstsza niż klasyczny budyń. Jeśli jabłka puściły bardzo dużo soku, można przed dodaniem budyniu odlać 2–3 łyżki płynu. -
Układanie i studzenie warstwy jabłkowej
Gorącą masę jabłkowo-budyniową wyłożyć na wystudzony kakaowy spód, wyrównać, zostawiając delikatne „pagórki” na wierzchu – to one dadzą efekt „gór” po nałożeniu kremu. Formę odstawić do wystudzenia w temperaturze pokojowej, a następnie włożyć do lodówki na minimum 1 godzinę. Jabłka muszą być całkowicie zimne i stabilne. -
Gotowanie budyniu do kremu
Z 500 ml mleka odlać ok. 100 ml, rozpuścić w nim proszek budyniowy i 2 łyżki cukru. Resztę mleka zagotować. Na wrzące mleko wlać mieszankę, intensywnie mieszając. Gotować jeszcze 1–2 minuty, aż budyń zgęstnieje. Od razu przełożyć do miski, przykryć wierzch folią spożywczą tak, aby dotykała powierzchni (zapobiegnie to tworzeniu kożucha). Całkowicie wystudzić w temperaturze pokojowej, a następnie schłodzić w lodówce do momentu, gdy będzie zimny, ale wciąż plastyczny. -
Ucieranie kremu budyniowego
Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą, jasną masę (ok. 5–7 minut na średnich obrotach). Następnie dodawać po 1–2 łyżki zimnego budyniu, za każdym razem dokładnie miksując. Gdy cały budyń połączy się z masłem, dodawać po łyżce schłodzone mascarpone, miksując na niskich obrotach, tylko do połączenia. W razie potrzeby dosłodzić odrobiną cukru pudru. Krem powinien być gładki, stabilny i lekko puszysty. -
Nałożenie kremu na jabłka
Jeśli warstwa jabłkowa jest bardzo zbita i równa, można ją delikatnie „podrapać” widelcem, aby krem lepiej się trzymał. Krem wyłożyć na zimną jabłkową warstwę, rozprowadzić szpatułką, formując delikatne fale – w przekroju będą wyglądały jak śnieżne zbocza. Ciasto ponownie schłodzić przez co najmniej 30–40 minut przed przygotowaniem polewy. -
Przygotowanie polewy czekoladowej
Śmietankę podgrzać w małym garnuszku, prawie do zagotowania (powinny pojawić się pierwsze bąbelki przy brzegach). Zdjąć z ognia, dodać połamaną czekoladę i masło, odstawić na 2–3 minuty, następnie mieszając doprowadzić do gładkiej konsystencji. Jeśli ma być ciemniejsza, dodać przesianą łyżeczkę kakao i ponownie wymieszać. Ostudzić do temperatury letniej – polewa ma być płynna, ale nie gorąca. -
Wykończenie ciasta Kilimandżaro
Lekko przestudzoną polewę rozlać po powierzchni kremu, pomagając sobie łyżką lub szpatułką. Można zostawić lekkie smugi, nie trzeba wyrównywać idealnie na gładko – nieregularna powierzchnia tylko podkreśla „górski” charakter ciasta. Formę wstawić do lodówki na co najmniej 3–4 godziny, najlepiej na całą noc. Kroić ostrym nożem zanurzanym krótko w gorącej wodzie i wycieranym do sucha przed każdym cięciem.
Wartości odżywcze ciasta Kilimandżaro
Ciasto Kilimandżaro to klasyczny, warstwowy deser – raczej do celebrowania okazji niż do codziennego podjadania. Orientacyjnie, przy podziale blachy 25×35 cm na 20 porcji, jeden kawałek będzie miał około:
– 350–420 kcal
– 5–6 g białka
– 22–26 g tłuszczu (w tym tłuszcze z masła, mascarpone i czekolady)
– 32–40 g węglowodanów (w tym cukry z ciasta, kremu i jabłek)
Wysoka jest zawartość tłuszczu i cukru, za to dzięki jabłkom pojawia się też niewielka ilość błonnika i witamin. Jeśli jest potrzeba lekkiego „odchudzenia” deseru, bardziej opłaca się podawać mniejsze porcje niż drastycznie zmieniać skład – proporcje wpływają mocno na strukturę warstw.
Jak podawać i przechowywać ciasto Kilimandżaro
Ciasto najlepiej smakuje dobrze schłodzone, ale nie lodowate. Na wyjęcie z lodówki warto przeznaczyć 15–20 minut przed podaniem – krem zdąży lekko zmięknąć, a aromat czekolady i jabłek będzie wyraźniejszy. Do podania świetnie pasuje mocna kawa lub niesłodzona herbata, bo samo ciasto jest dość bogate.
Ciasto Kilimandżaro przechowuje się w lodówce, szczelnie przykryte (pokrywą od blachy, folią spożywczą lub w pudełku). W takich warunkach spokojnie wytrzyma 3–4 dni. Z każdym dniem jabłka i krem lepiej „przyjaźnią się” ze spodem, dzięki czemu smak staje się bardziej harmonijny.
Mrożenie całego ciasta nie jest najlepszym pomysłem – krem maślano-mascarponowy po rozmrożeniu może lekko się rozwarstwić. Jeśli jednak zostaną pojedyncze kawałki, można je zamrozić na do 1 miesiąca, szczelnie zapakowane. Po rozmrożeniu w lodówce przez kilka godzin konsystencja będzie odrobinę mniej idealna, ale smak pozostanie poprawny.
Typowe błędy przy pieczeniu ciasta Kilimandżaro
Zbyt rzadkie jabłka a stabilność ciasta Kilimandżaro
Częsty problem to „pływająca” warstwa jabłkowa, która nie trzyma formy przy krojeniu. Główną przyczyną jest zbyt duża ilość płynu. Jeśli jabłka są bardzo soczyste, przed dodaniem budyniu warto:
– podgotować je kilka minut dłużej, aby część soku odparowała,
– odlać nadmiar płynu, zostawiając tylko tyle, aby masa była wilgotna, ale nie wodnista.
Podczas gotowania z budyniem masa powinna stać się wyraźnie gęsta, wręcz „ciężka” – jeśli po 2–3 minutach wciąż jest półpłynna, można dosypać 1–2 łyżki mąki ziemniaczanej rozprowadzonej w minimalnej ilości wody i jeszcze chwilę pogotować.
Problemy z kremem budyniowym do Kilimandżaro
Krem potrafi sprawić trochę kłopotu, jeśli nie są zachowane temperatury składników. Zimny budyń łączony z miękkim, wręcz ciepłym masłem lub odwrotnie, bardzo często kończy się zwarzeniem masy. Aby tego uniknąć, wszystkie składniki kremu powinny mieć zbliżoną temperaturę pokojową (poza mascarpone, które może być lekko schłodzone, ale nie lodowate).
Jeśli krem zacznie się lekko „warzyć”, zwykle da się go uratować. Wystarczy schłodzić miskę z kremem przez 15–20 minut w lodówce, a następnie ponownie krótko zmiksować na niskich obrotach. W wielu przypadkach struktura wraca do normy i krem nadaje się do wykorzystania.
Krojenie i serwowanie – jak zachować równe „szczyty”
Ciasto Kilimandżaro wygląda najlepiej, gdy warstwy są wyraźne, a kawałki równe. Kluczem jest odpowiednie krojenie. Nóż powinien być długi, bardzo ostry i każdorazowo oczyszczany z resztek kremu i polewy – najprościej zanurzać go na moment w gorącej wodzie, potem dokładnie wycierać papierowym ręcznikiem.
Jeśli ciasto ma zostać podane gościom przy stole, warto pokroić je na porcje wcześniej, bezpośrednio po wyjęciu z lodówki. Wtedy krem i jabłka są najbardziej zwarte, a polewa nie kruszy się przy cięciu. Na talerze można przekładać już lekko „odstane” kawałki – będą miały idealną konsystencję do jedzenia.
